W tamtym okresie planowany do sprzedaży produkt oceniany był przez wykwalifikowanych specjalistów a kolejne serie produkcyjne wymagały ocen lokalnego sanepidu. Organ państwowy zatwierdzał również treści etykiet i egzekwował warunki sprzedaży. Na przełomie wieków nastąpił nagły rozwój suplementów, czyli produktów w formie kapsułek i tabletek, kojarzonych wcześniej tylko z lekami - dominowały aminokwasy oraz Dibencozide Magnum, który za zgodą władz mógł być oznakowany jako "środek o działaniu anabolicznym".
      W roku 2005 Megabol rozpoczął produkcję w Polsce. Był to też moment nawiązania ścisłej współpracy naukowej, która miała zapewnić solidne podstawy recepturowe kolejnym wprowadzonym produktom. Dziś założenie to można uznać za słuszne; pierwszy produkt z polskiej linii Megabola - Testosterol to także pierwszy istotny na rynku produkt typu "testosterone booster" na bazie ekstraktów i od wielu lat cieszy się on dużą popularnością, co w sektorze suplementów dotyczy naprawdę nielicznych pozycji.
      Wraz z integracją europejską zniesiono wymóg uzyskiwania zezwoleń na wprowadzanie odżywek i suplementów oraz obligatoryjnej kontroli jakości importowanych i produkowanych partii. W tym okresie procedury związane z wprowadzeniem suplementu stały się bezpłatne i zwykle stanowiły jedynie formalność. Postępował bardzo dynamiczny wzrost liczby producentów i importerów. Dla wielu osób tak daleki liberalizm oznaczał zagrożenie i trudno powiedzieć, czy wiązały to z dobrem klientów, czy obawą o utrzymanie swej pozycji. W tak sprzyjających warunkach rynkiem suplementów zaczęli interesować się producenci, oferujący popularne preparaty służące poprawie zdrowia. Niektóre z firm zajmujących się wcześniej suplementami dla sportowców też dobrze odnalazło się z ofertą prozdrowotną adresowaną do wszystkich. Szybko okazało się, że ten popularny kierunek, z racji wielokrotnie większego kręgu odbiorców, stanie się wiodącym wobec wąskowyspecjalizowanego sektora dla sportowców. Pod koniec poprzedniej dekady o rozwoju suplementacji decydowały już nie podmioty nastawione na rozwój wspomagania a firmy dla których priorytetem była produkcja dla osób "których celem jest uzupełnianie NORMALNEJ DIETY" , tak też oficjalnie zdefiniowano suplementy w roku 2006, choć sportowcy posługiwali się tym pojęciem 10 lat wcześniej i to w ramach potrzeb dokładnie przeciwnych - umożliwienia realizacji DIETY WYSPECJALIZOWANEJ. W skutek boomu "suplementów dla normalnego człowieka" pojawił się naturalny konflikt interesów pomiędzy znaczącymi producentami leków a firmami oferującymi podobne produkty zgłaszane jako suplementy. Zmieniono przepisy i od roku 2009 zakazano w Polsce sprzedaży większości suplementów, które konkurowały z produktami farmaceutycznymi. Kolejne zmiany prawne postępują w kierunku dalszego ograniczania dostępności suplementów. Na konflikcie farmacja - "suplementy zdrowotne", traci niewspółmiernie mniejszy i zapominany nieco przez legislaturę segment WSPOMAGANIA SPORTOWEGO.
      Obecnie produkcja w Polsce okazuje się bardziej ekonomiczna niż import i wszystkie produkty Megabol powstają w kraju a wiele działających tutaj firm zaspakaja popyt zagraniczny. O lokalizacji produkcji w Polsce decyduje też fakt, że kraj nasz wobec wielu składników ma wciąż mniej restrykcyjne podejście administracyjne niż np. Francja, Wielka Brytania, czy Niemcy. Najbardziej restrykcyjne w ostatnim czasie okazały się władze USA, gdzie od 2009r zaczęto kwestionować nawet zupełnie zwyczajne produkty pochodzenia naturalnego.

Mając za sobą przywilej bycia krajowym pionierem gwarantujemy ambicje, doświadczenie, pewność składu i potwierdzoną przez lata rzetelność.

        

      Pierwsze odżywki przeznaczone typowo dla sportowców produkowane były jeszcze w latach 80-tych przez państwowy zakład farmaceutyczny "Polfa" w Kutnie. Polvita OV, OC oraz Rapid to produkty po które kulturyści sięgali najwcześniej i za którymi, jak za wszystkim w tym okresie, trzeba było się sporo nachodzić. Pierwszą odżywką oferowaną przez zakład niepaństwowy była wysokobiałkowa Vitamaxima, dostępna w niektórych sklepach spożywczych (na przełomie lat 80/90 sklepy z suplementami jeszcze nie istniały). Kolejnym krajowym producentem była firma Olimp z Dębicy, która w 1993r także zaproponowała odżywkę proteinową. Rok później pojawiły się odżywki marki MEGABOL - proteiny, gainer oraz potreningowy Anabolic. Megabol od początku był polską marką choć produkcja w tamtym okresie odbywała się w Czechach. W tamtym czasie (1994r) oferta polskich marek była dość uboga - 3 produkty firmy Olimp i 6 Megabol, a największym dostawcą odżywek na nasz rynek była nowozelandzki producent Nutra Life. W połowie lat 90-tych ruszył jeszcze jeden polski producent Krynica-Vitamin, oferował serię bałek konfekcjonowanych w zakładzie kutnowskie Polfy, jednak wkrótce się wycofał. W latach 90-tych na rynku pojawiało się wielu zagranicznych producentów, wielu z nich znikała wobec rosnącej konkurencji. Z zagranicznych marek dostępnych do tej pory najdłuższą historię ma Waider, z krajowych - Olimp i Megabol.
       Warto też zauważyć, że to właśnie firmy zajmujące się produktami dla kulturystów tworzyły i zapełniały ówczesny rynek suplementów.
To nie "zdrowe półki", ani witaminy, czy produkty odchudzające dla kobiet a właśnie odżywki kulturystyczne generowały powstawanie kolejnych sklepów z suplementami i wypełniały ich półki. Suplementy i odżywki stawały się coraz popularniejsze wśród sportowców, choć zjawisko to spotykało się często z uprzedzeniami i niezrozumieniem nawet wśród tych doświadczonych. Uprawianie sportu pojmowane bywało jako forma ascezy a jakiekolwiek wspomaganie - jako lżejszy rodzaj dopingu. Z kolei poważną barierą dla przedsiębiorców tworzył wymóg uzyskiwania kosztownych zezwoleń na sprzedaż każdego z produktów lub nawet nowego smaku.